Coś z niczego

Coś z niczego

Pomoce dydaktyczne są doskonałym źródłem bodźców sensorycznych. Pomagają w zrozumieniu treści edukacyjnych, zachęcają do działania i pobudzają kreatywność uczniów. Jak poradzić sobie z ich niedoborem w klasach I-III?

Pokażemy, że pomoce dydaktyczne można zrobić samemu, wykorzystując odpady i niepotrzebne rzeczy, czyli bez nakładu środków. W każdym numerze proste pomysły na edukacyjne zabawki i propozycje zajęć z różnych obszarów, w których można ich użyć.

  • Plastikowe nakrętki, to nie tylko zamknięcie butelki

    Czasami myślę, że może i to dobrze, że nie mamy wielkich nakładów finansowych na nowości, bo to motywuje to do kreatywnego myślenia, ciągłego poszukiwania, a co za tym idzie, do samorozwoju i nieustannego wzbogacania swojego warsztatu. Nagle okazuje się, że otacza nas wiele przedmiotów, o których wykorzystaniu nigdy wcześniej nie myśleliśmy. Weźmy chociażby zwykłą plastikową nakrętkę…

  • Radosc obdarowywania

    Święta Bożego Narodzenia nieodłącznie kojarzą się z prezentami przynoszonymi przez Świętego Mikołaja, Gwiazdora czy Gwiazdkę (niewłaściwe skreślić:)). Sklepowe półki uginają się pod ciężarem różnego kalibru podarków, sprzedawcy kusza promocjami, a dzieci z niecierpliwością wypatrują ubranego na czerwono jegomościa, który podaruje im to wymarzone COŚ. Dużo tego wymarzonego CZEGOŚ.

  • Mydlarnia – warsztaty robienia mydła

    Ciekawym pomysłem na świąteczne podarunki jest wykonanie z klasa zapachowych mydełek. Dzieci chętnie angażują się w mieszkanie produktów, samodzielnie komponując aromaty i strukturę wyrobu. Dla rodziców będzie to zaś miły, przydatny prezent, który posłuży w domowej łazience. Jednocześnie może być dla dzieci zachęta do częstszego mycia rak.

  • Złów zasadę, czyli zabawy z ortografią

    Wprowadzanie aktywnych form pracy jest zawsze łatwiejsze w przypadku powtarzania materiału. Wydaje nam się naturalniejsze, by bazować na wiadomościach, które dzieci już poznały i w miarę opanowały. Na tej samej zasadzie działają przecież wszelkie teleturnieje – sprawdzają w sposób mniej lub bardziej innowacyjny wiedzę, którą uczestnicy już powinni mieć. A co w przypadku, gdy mamy dopiero wprowadzić nowy materiał? Czy koniecznie musi się to wiązać z przepisywaniem wiadomości z tablicy do zeszytu? Z mojego doświadczenia wynika, że informacje, w zdobyciu których dziecko musiało odrobinę się natrudzić, zostają w małej głowie o wiele dłużej niż takie, które zostały tylko odczytane lub przepisane.

  • Makulatura jak wiklina, czyli wyplatamy koszyk

    Plastik i masowa produkcja z powodzeniem wypierają tradycyjne zawody. Pewnie nie ma już od tego odwrotu, ale warto pokazywać dzieciom, że można zrobić własnymi rękoma coś użytecznego i pięknego, wykorzystując do tego po prostu śmieci.

  • Mata do nauki czytania – gra Kuropatwy i stonki

    Niezależnie od stosowanych metod, początkowa nauka czytania wymaga nieustannych ćwiczeń i wielokrotnych powtórzeń. Zanim jednak nasi wychowankowie zdążą się znudzić, możemy ukryć naukę czytania w niepozornym podstępie, jakim są ich własne zabawy. Właśnie na tym aspekcie bazuje gra Kuropatwy i stonki wykorzystująca łatwą do wykonania matę.

WYDAWCA


Wydawca czasopism oraz publikacji elektronicznych dla nauczycieli, dyrektorów szkół oraz przedszkoli. Organizator szkoleń i praktycznych kursów wspierających grono pedagogiczne w nowoczesnym zarządzaniu placówką oświatową.

KONTAKT

61 221 69 78     532 134 086

biuro@agencjapracytworczej.pl

www.agencjapracytworczej.pl

ul. Żuławska 10, 60-412 Poznań
KRS: 0000470869, Sąd Rejonowy w Poznaniu,
VIII Wydział Gospodarczy KRS
NIP: 7773232650, REGON: 302483298

ZADAJ PYTANIE